Okolice Erywania i Sevan

Po dojechaniu do Erywania, szukamy noclegów. Generalnie jest z tym słabo, a przynajmniej wg. Lonely Planet. Mając do wyboru dwa hostele i prywatną “kwaterę” decydujemy się na to drugie. Kwatera okazuje się pokojem udostępnionym w prywatnym mieszkaniu w kamienicy w centrum Erywania. Co jakiś czas ktoś tu wchodzi, ktoś wychodzi, ale generalnie jest OK. Zostawiamy rzeczy i idziemy na miasto, nie mamy za dużo czasu, bo już z rana chcemy wyjechać by zwiedzać okolice Erywania.