Shiraz – miasto ogrodów i poetów

Co zobaczyć w Shiraz?

Shiraz jest nowoczesnym miastem, stylizowanym na zachodni styl. Jest to dziwne zjawisko w kraju, który neguje wszystko, co nieislamskie, związane z zachodem i komercją (przynajmniej oficjalnie). W Shiraz znajdziemy nowoczesne restauracje, kawiarnie, centra handlowe. Ludzie chodzą ubrani bardziej po europejsku. Oczywiście kobiety nadal muszą nosić chusty, ale czadory zostały zastąpione kolorowymi tunikami i obcisłymi getrami. Widać, że miasto tętni życiem. Warto odwiedzić Shiraz właśnie dla porównania z innymi, bardziej tradycyjnymi miastami. Mi atmosfera miasta bardzo przypadła do gustu.

Shiraz budzi się do życia nocą
Shiraz budzi się do życia nocą

Prawda jest taka, że Shiraz rzadko jest celem podróży samym w sobie. Głównie służy za bazę wypadową do Persepolis. Jak dla mnie miasto jest pełne życia i z pewnością warte odwiedzenia, może dlatego, że Amir – nasz gospodarz – pokazał nam najciekawsze zakątki.

Do Shiraz jak i Persepolis najlepiej przyjechać późną wiosną – pogoda jest wtedy jeszcze znośna (tzn nie za gorąo), i wszystkie ogrody Shiraz prezentują się najlepiej.

Ogrody Shiraz

Na pierwszym miejscu warto odwiedzić ogrody, z których słynie Shiraz. Zwłaszcza latem kiedy wszystko kwitnie, miło jest pospacerować wśród zieleni.

Ogrodów w Shiraz jest kilka. Często na ich terenie znajdziemy dawne pałace czy bogato zdobione domy. Nam udało się odwiedzić Ogrody Eram i ogrody Delgosha – oba godne polecenia, chociaż ogrody Eram zrobiły na mnie większe wrażenie. Nie bez powodu wpisane są na listę Światowego Dziedzictwa Unesco.

Ogrody Shiraz - Ogrody Eram
Ogrody Shiraz – Ogrody Eram
Ogrody Shiraz - Pałac w ogrodach Eram
Ogrody Shiraz – Pałac w ogrodach Eram

 

shiraz-ogrod-delgosha
Ogród Delgosha.

W ścisłym centrum znajdziemy twierdzę Karim Khan. Podobno twierdza lepiej prezentuje się z zewnątrz, więc za radą Amira rezygnujemy ze zwiedzania w środku.

shiraz-twierdza-karim-khan
Mury twierdzy Karim Khan.

Wybieramy się za to do kompleksu Vakil obejmującego meczet, bazar i dawną łaźnię. Zwłaszcza ta ostatnia zapadła nam w pamięci. Wewnątrz urządzono muzeum obrazujące w bardzo realistyczny sposób jak kiedyś funkcjonowała łaźnia.

shiraz-laznia-vakil
W łaźni Vakil… Można pomyśleć, że to prawdziwi ludzie.

Jest w Shiraz też kilka zabytków sakralnych, podobno godnych odwiedzenia, my jednak  po pobycie w Isfahan chwilowo mamy dosyć meczetów itp. Niemniej polecano nam zwłaszcza mauzoleum Shah Cheragh i Meczet Nasir Al-Musk. Nie wszystko na raz, może następnym razem się uda…

Shiraz – stolica poezji

Będąc w Shiraz, nie sposób nie poczuć poetyckiego ducha miasta. Stąd pochodzi Hafez – najbardziej znany i ceniony poeta perski, o którym w  Polsce prawie nikt nie słyszał. Dla Irańczyków jest to bardzo ważna postać. Oni kochają poezję, często się do niej odwołują w codziennym życiu. Każdy zna co najmniej kilka utworów znanych poetów na pamięć, a wiele osób same pisze wiersze. Dla wczucia w klimat, kilka utworów Hafeza znajdziecie tutaj.

W Shiraz znajduje się Grób Hafeza, tłumnie odwiedzany przez Irańczyków w każdym wieku. Miejsce wzbudza różne emocje: wzruszenie, podekscytowanie, radość. Nawet jeżeli nie jesteśmy miłośnikami poezji, tak jak w moim przypadku, warto odwiedzić to miejsce, żeby zobaczyć wpływ poezji na Irańczyków. Ale na tym nie koniec.  W Shiraz jest jeszcze grobowiec poety Saadi’ego i poety Khwaju Kermani w pobliżu Bramy Koranu. Jeśli mamy czas, warto odwiedzić te miejsca.

shiraz-brama-koranu
Przy Bramie Koranu.

Jeśli chodzi o przemieszczanie się po Shiraz najlepiej korzystać z taksówek lub metra. Zabytki są mocno porozrzucane po mieście, więc na piechotę może być ciężko. Na szczęście zarówno metro, jak i taksówki są bardzo tanie. Na zwiedzenie miasta powinny wystarczyć 1-2 dni.

Domówka po irańsku

Na zakończenie naszego pobytu w Shiraz idziemy ze znajomymi Amira do kawiarni na ciastka i lody. Dowiadujemy się trochę, jak wygląda życie irańskiej młodzieży. W Iranie nie ma dyskotek, więc młodzi ludzie organizują domówki. Z pozoru taka domówka nie różni się zbytnio od polskich imprez, ale trzeba jednak pilnować zasad, żeby nie wpakować się w kłopoty.

Imprezy najczęściej odbywają się  w domach na obrzeżu miasta – żeby nikt nie doniósł, że słychać zachodnią muzykę (jest to nielegalne!). Z uwagi na klimat, często są to imprezy nad basenem, ale dom musi być ogrodzony wysokim murem – żeby nikt nie doniósł, że kobiety i mężczyźni kąpią się w jednym basenie, do tego w strojach kąpielowych! Często na imprezach jest alkohol z czarnego rynku i tańce.  Na takie imprezy mogą sobie oczywiście pozwolić tylko zamożni. Nie każdego stać na dom z basenem z dala od wścibskich sąsiadów. Nie znaczy, że pozostali Irańczycy nie imprezują. Robią to po prostu po cichu w mieszkaniach.

Niechętnie żegnamy się z Amirem i jego rodziną. Obdarowujemy ich upominkami i okazuje się, że oni też przygotowali dla nas prezenty. Jesteśmy bardzo miło zaskoczeni. I jak tu nie kochać Irańczyków!

shiraz-u-amira
Wspaniała rodzinka z Shiraz!

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *