Kuba – Cienfuegos – co warto zobaczyć?

Cienfuegos to niewielkie miasto, więc na zwiedzanie wystarczą 3-4 godziny.Często nazywane jest Perłą Południa czy Miastem Stu Ogni. Zastanawialiśmy się czy nie odpuścić sobie zwiedzania, bo opinie były różne. Postanowiliśmy jednak wyrobić sobie swoje zdanie i nie żałowaliśmy. Warto wspomnieć, że zabytkowe centrum Cienfuegos jest wpisane na listę Unesco. Jest to pierwsze miasto o układzie architektonicznym i urbanistycznym wykorzystującym nowoczesne zasady w planowaniu przestrzennym które później były stosowane w Ameryce Łacińskiej w XIX wieku.

Cienfuegos co warto zobaczyć na początek?

Spacer zaczynamy przy Parque de Esculturas (Park Rzeźb). Tam parkujemy nasz samochód. Idziemy aleją Paseo del Prado w kierunku Pałacu Palacio de Valle. Jest to najbardziej znany zabytek w Cienfuegos. Pałac jest w stylu Alhambry z Granady w Hiszpanii, jednak jest dużo mniejszy i bardziej skromny. Wewnątrz urządzono restaurację, ale można się rozejrzeć w środku, wstęp jest darmowy. Polecam szczególnie wejść na dach, skąd jest widok na cypel.

cienfuegos-co-warto-zobaczyć-palacio-de-valle
Pałac w Cienfuegos – Palacio de Valle.
cienfuegos-co-warto-zobaczyć-punta-gorda
Widok z dachu Palacio de Valle.

Następnie udajemy się na Punta Gorda – wąski cypel z widokiem na morze. Przyjemne miejsce do spacerowania w cieniu drzew. Okolica Palacio de Valle i Punta Gorda są spokojne, idealne do odpoczynku od zgiełku miasta.

cienfuegos-co-warto-zobaczyć-widok-z-punta-gorda
Widok z Punta Gorda.

Cienfuegos gdzie warto iść na lody?

Następnie jedziemy autem do centrum miasta po drodze mijając inne pałace. Na obiad jemy pizzerkę z serem (kubański standard), którą popijajmy świeżo wyciśniętym sokiem. Na skrzyżowaniu ulic Paso El Prado i Arguelles znajdujemy słynną Coppelię – tłumnie odwiedzaną miejscową lodziarnię. Obowiązkowo idziemy na lody. Wybór smaków nie jest duży, ale każdy wybiera coś dla siebie. Niepotrzebnie, bo dostajemy wszyscy te same smaki. Cóż, taki kubański system. Na koniec dostajemy rachunek na 10 CUP (2 zł) za 4 puchary lodowe. Przez chwilę wahamy się czy cena nie jest jednak w CUC, ale płacimy w CUP i okazuje się, że słusznie. Później dowiadujemy się, że w Coppeli są różne ceny dla turystów i miejscowych. Żeby płacić w moneda national trzeba usiąść na sali z miejscowymi, co przez przypadek zrobiliśmy.

Cienfuegos co warto zobaczyć poza pałacami?

Po jedzeniu idziemy na główny plac Plaza de Armas (zwany też Parque de Jose Marti z uwagi na niewielki park znajdujący się na środku placu).

cienfuegos-co-warto-zobaczyć-park-jose-marti
Plaza de Armas z parkiem Jose Marti w Cienfuegos.

Dziewczyny idą do lokalnego muzeum (Museo Provincional), a ja razem z Maćkiem robimy sesje ze starymi autami. Zabudowania są dobrze zachowane i odrestaurowane. Wyróżnia się zwłaszcza Katedra Niepokalanego Poczęcia (Catedral de la Purisima Concepcion) oraz Teatr Tomas Terry.

cienfuegos-co-warto-zobaczyć-teatr-tomas-terry
Teatr Tomas Terry na Plaza de Armas.
cienfuegos co warto zobaczyć plaza de armas
Plaza de Armas. Jest i żółty Maluch.
cienfuegos-co-warto-zobaczyć-stare-auto
I trochę bardziej ekskluzywna wersja niż Maluch.

Ruszamy w dalszą drogę

Zbliża się zachód słońca, więc ruszamy dalej w kierunku Trynidadu. Chcemy znaleźć nocleg gdzieś po drodze. Próbujemy na kempingu w Playa Ingles. Właściciel gdzieś wyszedł, więc mamy czekać. Ochroniarz coś kręci, gdzieś dzwoni i okazuje się, że nie możemy tam zostać. Podobno turyści nie powinni nocować na lokalnych kempingach, ale oficjalnie nikt nam tego nie mówi. Jedziemy dalej do Yaguanabo, ale za pokój 2-os. chcą 90 CUC. Zdecydowanie za drogo. Nie mamy wyjścia, musimy jechać do Trynidadu. Docieramy tam chwilę przed 22. Kubańczycy już kładą się spać, ulice są puste. W ostatniej chwili udaje nam się znaleźć nocleg. Zmęczeni relaksujemy się przy piwie na tarasie na dachu i idziemy spać.

Kolejny punkt programu to Trynidad i okolice:

Kuba – Trinidad i Dolina Cukrowa

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *