Jak wypożyczyć samochód na Kubie?

Zastanawiasz się jak wypożyczyć samochód na Kubie? Nie jest to prosta sprawa, jednak biorąc pod uwagę swobodę przemieszczania się po wyspie na pewno warto. Jeśli przyjeżdżasz na krótko, samochód to jedyna szansa na zwiedzenie Kuby. Poza tym ceny przejazdów autobusami Viazul nie są niskie, więc jeśli jedziemy w kilka osób auto na pewno wyjdzie taniej.

Jak wypożyczyć samochód na Kubie? Nie czekaj, zarezerwuj jeszcze w Polsce

Na wyspie jest ograniczona ilość samochodów, a chętnych nie brakuje, więc rezerwacji trzeba dokonać jeszcze w Polsce. Możemy być pewni, że na miejscu nie uda nam się nic wypożyczyć, zwłaszcza w sezonie.

Z jakim wyprzedzeniem trzeba dokonać rezerwacji? Wszystko zależy w jakim miesiącu jedziemy i do jakiego miasta. Miesiąc wcześniej powinien wystarczyć. Z mojego doświadczenia wynika, że najpóźniej na dwa tygodnie przed przyjazdem trzeba mieć już wszystko załatwione. Osobom korzystających z ofert last minute polecam poszukać aut wyższych kategorii. Można sprawdzać różne godziny odbioru auta. W naszym przypadku nie było już samochodów na godzinę 9:00, ale na 11:00 udało się zarezerwować. Warto również sprawdzać różne miejsca odbioru w tym samym mieście lub pobliskie miasta.

Gdzie wypożyczyć samochód na Kubie?

Samochód rezerwujemy przez internet i płacimy cod razu całą kwotę.  Najbardziej znane są  firmy Havanautos, Cubacar i Gaviota. Nie warto korzystać z pośredników – na miejscu może się okazać, że jednak samochodu dla nas nie ma.

My rezerwowaliśmy przez havanautos. Firma nie jest godna polecenia, ale nie wydaję mi się, żeby inne firmy miały lepsze opinie. Po prostu obsługa klienta na Kubie jest na niskim poziomie.

Jak wypożyczyć samochód na Kubie? Rezerwacja przez internet

Opowiem na przykładzie Havanautos jak należy zarezerwować samochód. Na ich stronie zakładamy konto użytkownika. Ważne, żeby konto założył kierowca i żeby on zapłacił swoją kartą, inaczej rezerwacja może zostać anulowana. Po założeniu konta wybieramy interesujące nas auto, okres na jaki chcemy wypożyczyć  (min. 3 dni) i miejsce odbioru. Wysyłamy zapytanie i czekamy na potwierdzenie dostępności samochodu. Jeśli będzie dostępne, należy opłacić rezerwację kartą. Cena wyświetla się w dolarach, ale ostatecznie płaciliśmy w euro.

Jeśli auta nie będzie w interesującym nas terminie, proponuję poszukać zmieniając miejsce odbioru w ramach danego miasta np. z centrum na lotnisko lub zmieniając godzinę odbioru.

Wykupienie ubezpieczenia jest obowiązkowe, na Havanautos cena zawiera już pełne ubezpieczenie. W razie drobnych kradzieży kierowca pokrywa szkody do 300 CUC. W razie kradzieży auta czy wypadku szkody pokrywa ubezpieczyciel. Dodatkowy kierowca to koszt 3 CUC/dzień, za odbiór z lotniska dopłacamy 20 CUC. Samochód dostajemy z pełnym bakiem (płacimy dodatkowo na miejscu za zatankowanie), a oddajemy z pustym. Jest to trochę niesprawiedliwe, bo stacje nie są na każdym kroku, więc oddanie auta z pustym bakiem jest prawie niemożliwe.

Na miejscu w wypożyczalni płacimy depozyt 150 CUC (w naszym przypadku płatność tylko gotówką), odbieramy go po zdaniu auta. Warto o tym pamiętać, żeby zabrać od razu odpowiednią ilość gotówki (150 CUC depozyt + paliwo – u nas 54 CUC).

Jak wypożyczyć samochód na Kubie? Odbiór z wypożyczalni 

Na odebranie auta trzeba przyjść z zapasem cierpliwości i czasu. Samochodów mieliśmy zarezerwowany na 11:00, więc jako przykładni Europejczycy o tej godzinie stawiliśmy się w wypożyczalni. Na miejscu pan poinformował, że samochodu jeszcze nie ma, nie wie kiedy będzie, więc mamy iść na spacer,  a on zadzwoni kiedy auto się pojawi. Z lekką irytacją poinformowałam pana, że nie mamy kubańskiego numeru telefonu, więc nie powiadomi nas telefonicznie, nigdzie się nie wybieramy i czujemy się oszukani. Pan wcale nie przejął się. Wyszedł zostawiając nas w poczekalni razem z innymi oczekującymi.

Jak wypożyczyć samochód na Kubie? 

Kubańska lekcja cierpliwości

Mieliśmy szczęście, po godzinie pojawiło się auto. Właśnie ktoś je oddał i od razu mieliśmy je przejąć. Stan auta pozostawiał wiele do życzenia. Było brudne z zewnątrz i w środku, poobijane i porysowane z każdej strony. Zabraliśmy się do robienia zdjęć stanu samochodu, kiedy pan poinformował nas, że jedziemy naszym autem z kierowcą do innego biura skąd formalnie je wypożyczymy,  bo tutaj pracownicy są zajęci i nie mogą nas obsłużyć. Trochę dziwne, ale niech będzie.

Jedziemy, jedziemy i jedziemy… Po pół godzinie jazdy zaczęliśmy wyjeżdżać z Hawany, więc lekko poirytowani pytamy kierowcy: “dokąd jedziemy?”, na co on: “Do Atlantica”.” Ale co to jest Atlantic? Dokąd jedziemy?” Okazało się, że jedziemy do hotelu Atlantico w drodze do Varadero, bo w tamtejszym biurze nie mają co robić, więc z chęcią wypożyczą nam samochód. Kierowca myślał, że później jedziemy do Varadero, więc będzie nam drodze. Szkoda tylko, że nikt nas nie zapytał o plany, bo planowaliśmy jechać do Cienfuegos, zupełnie w inną stronę. Dalsze tłumaczenia, żeby zawrócił z powrotem do Hawany nie miały sensu. Wylądowaliśmy w niewielkiej wypożyczalni koło hotelu Atlantico. Pytamy pracownika wypożyczalni czemu nie mogliśmy wypożyczyć auta w Hawanie, skoro tak zaznaczyliśmy w rezerwacji? Czy to naprawdę taki problem?

Na co on: “Przecież w Hawanie nie było dla Was auta, musieliście przyjechać tutaj, bo tutaj jest auto. Zaraz je dostaniecie.”

“Przecież właśnie przyjechaliśmy z Hawany dokładnie tym samochodem, które za chwilę wypożyczymy!”

Czuję się jak w ukrytej kamerze. Darujemy sobie dalsze dyskusje, chcemy jak najszybciej zabrać auto i w drogę.

Ale nie tak od razu, powoli…

Kierowca najpierw jedzie jeszcze zatankować, wraca po pół godzinie. Ponownie robimy zdjęcia samochodu i sprawdzamy czy wszystko działa. Nie działają światła. Obsługa puszcza naszą uwagę mimo uszu, jednak my nalegamy, żeby coś z tym zrobić. Kierowca jedzie do warsztatu, wraca po 40 minutach z naprawionymi światłami. Jesteśmy gotowi do drogi. No niemożliwe. Jest godzina 14:00, w sumie nie tak źle. Straciliśmy tylko trzy godziny, a będzie co wspominać. Oddać auto możemy do 14:00, więc uczciwie. Co prawda jak ktoś zarezerwował ten samochód na 11:00 to będzie musiał poczekać na niego do 14:00. Cóż, taki system.

Ważne, żeby odbierając auto zrobić jak najwięcej zdjęć każdej rysy, wgniecenia, zadrapania. Pracownik wypożyczalni zaznaczył tylko te największe. Dla niego rysy czy brudna i dziurawa tapicerka nie miały znaczenia, mimo nalegań nie chciał tego dopisać. Dlatego trzeba mieć dużo zdjęć, nie zaszkodzą też filmiki. Dobrze, żeby w tle była widoczna wypożyczalnia i jej pracownicy.

Dziury na pół drogi… Jak się jeździ po Kubie?

Mamy samochód i co dalej? Jakie są kubańskie drogi? Na początku wyglądają całkiem przyzwoicie. Ale nie dajcie się zwieść pięknemu asfaltowi….

Autostrada jeszcze jakoś wygląda, im bliżej Hawany tym lepiej. Pozostałe drogi też niby niczego sobie, gdyby nie fakt, że ni stąd ni zowąd pojawia się dziura na pół drogi szeroka i pół metra głęboka. Nie przesadzam. Albo nagle droga asfaltowa bez ostrzeżenia robi się dziurawą gruntową ścieżynką. Nie sposób przewidzieć co nagle pojawi się na drodze. Oprócz dziur i nagłej zmiany nawierzchni, mogą to być zwierzęta wszelakie (konie, psy, kraby…), ludzie pieszo, rowerami czy konno albo ryż rozsypany na asfalcie w celu wysuszenia. Nie da się jechać ciągle z małą prędkością, więc zalecam mieć oczy szeroko otwarte.

jak wypożyczyć samochód na Kubie
Jeden pas zajęty przez suszący się ryż. Od tego dnia zdecydowanie unikaliśmy jedzenia ryżu.

Jak wypożyczyć samochód na Kubie? Oddanie auta

Zajęło 2 minuty. Podjechaliśmy, kierowca od razu zabrał samochód, oddali nam depozyt i do widzenia. Nikt nic nie sprawdzał, nie oglądał czy nie ma nowych rys itd.

To wszystko z mojego babskiego punktu widzenia.

Kwestie bezpieczeństwa, parkowania, tankowania itp. zostawiam mężczyznom. Więcej znajdziecie we wpisie Maćka, który był naszym dzielnym kierowcą:

Czy wypożyczać auto na Kubie?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *