Hawana co warto zobaczyć w trzy dni?

Hawanę zwiedzamy na początku i na końcu pobytu, spędzamy tam niecałe 4 dni. Pierwsze wrażenie nie było najlepsze, ale muszę przyznać, że później bardzo mi się spodobało. Hawana to miasto kontrastów. Z jednej strony piękne place i widoki na zatokę, a z drugiej zaniedbane i rozlatujące się budynki. Zapraszam do lektury przewodnika “Hawana co warto zobaczyć w trzy dni?”

Na początek zapraszam do zapoznania się z wrażeniami z pierwszej wizyty w stolicy Kuby:

Kuba – Hawana

Poniżej przedstawiam moją propozycję na zwiedzanie Hawany.

Hawana co warto zobaczyć na początek?

DZIEŃ 1 – STARA HAWANA

hawana co warto zobaczyć trasa
Hawana co warto zobaczyć – dzień pierwszy.

To będzie intensywny dzień. Na początek Hawana Vieja czyli stara Hawana. Spacer możemy zacząć od Starego Placu – Plaza Vieja. Jest to najbardziej rozpoznawany plac w stolicy.  Wokół niego znajdują się restauracje, planetarium, niewielkie muzeum kart (wejście za darmo) i camara oscura.

Polecam zwłaszcza ostatnią atrakcję (wejście 2 CUC). W cenie mamy wejście na wieżę z której rozpościera się widok na Hawanę oraz prezentację działania Camara Oscura czyli przyrządu optycznego pozwalającego zobaczyć rzeczywisty obraz. Podczas pokazu dowiemy się co nieco o historii i atrakcjach stolicy (pokaz jest po hiszpańsku i angielsku).

hawana plaza vieja
Hawana – Plaza Vieja.

hawana co warto zobaczyć camara oscura

Widok z wieży koło camara oscura.Z Plaza Vieja idziemy na Plaza de San Francisco. Na placu znajdziemy Bazylikę św. Franciszka z Asyżu oraz pomnik Chopina. Idąc dalej prosto trafimy do kantoru (cadeca) i na pocztę (correos). Później możemy skręcić w lewo. Dochodzimy do ulicy Mercaderes i kontynuujemy spacer tą ulicą zwaną ulicą muzeów – znajdziemy tu mi.n. muzeum czekolady i muzeum broni. Dochodzimy do kolejnego placu – Plaza de la Catedral z katedrą pw. Maryi Dziewicy Niepokalanego Poczęcia i muzeum sztuki kolonialnej. Podczas naszego pobytu na placu odbywał się targ staroci i parada (zorganizowana typowo dla turystów).

Dalej kierujemy się w stronę zatoki na Plaza de Armas i do zamku Castillo de Real Fuerza – najstarszego fortu kamiennego w Ameryce. Wejście do środka za opłatą, my się nie decydujemy. Można wejść za darmo na dziedziniec skąd rozpościera się widok na Casablancę.

Hawana co warto zobaczyć? Śladami Ernesta Hemingway’a

Kontynuujemy wycieczkę, udamy się śladami znanego pisarza. Idziemy na ulicę Empedrado do baru La Bodeguita del Medio. Był to jeden z ulubionych barów Ernesta Hemingway’a, w którym podobno wymyślono mojito. Cofamy się na ulicę Obispo, gdzie na skrzyżowaniu z ulica Mecaderes znajduje się Hotel Ambos Mundos, gdzie przez 7 lat mieszkał Hemingway. Zaraz obok hotelu powinniśmy zobaczyć tłumy ludzi z telefonami i tabletami. Tutaj, mając specjalną kartę, możemy skorzystać z internetu, co na Kubie jest możliwe tylko w nielicznych miejscach. Kawałek dalej po lewej stronie znajdziemy budkę z tanią pizzą i lodami, w sam raz na lunch.

Idziemy dalej ulicą Obispo aż do skrzyżowania z av. Belgica – tutaj znajduje się bar El Floridita, w którym gościł Hemingway i Graham Green. W środku zawsze jest tłoczno, a ceny, jak przystało na takie miejsce, są mocno zawyżone. Jeśli ktoś zdecyduje się zostać, musi spróbować daiquiri, z którego słynie El Floridita. Jest to drink na bazie rumu z syropem cukrowym i sokiem z limonki – ulubiony drink Hemingwaya.

Tańsze drinki znajdziemy na ulicy równoległej do Obispo – na skrzyżowaniu ulic O’Reilly i Aguiar w barze El bambu Paladar. Bardzo miła obsługa i smaczne mojito za 2,5 CUC.

Na koniec dnia możemy udać się pod słynny Kapitol (ulica Paseo de Marti), niestety ciągle jest w remoncie, więc nie wejdziemy do środka. Pozostaje oglądanie z zewnątrz.

hawana co warto zobaczyć kapitol
Kapitol, niestety cały czas w remoncie.

Za Kapitolem znajdziemy wejście do dzielnicy chińskiej (entarada del barrio chino). Spacer po dzielnicy można sobie odpuścić, najciekawsze z całej dzielnicy jest brama wejściowa.  Tutaj kończymy zwiedzanie starego miasta i nasz pierwszy dzień w Hawanie.

Hawana co warto zobaczyć drugiego dnia?

DZIEŃ 2 – MUZEUM REWOLUCJI, MALECON I CASABLANCA

Hawana co warto zobaczyć w 2 dni
Hawana co warto zobaczyć – dzień drugi.

Dzień zaczynamy w Muzeum Rewolucji (wstęp 8 CUC). Znajduje się ono w dawnym pałacu prezydenckim – to tutaj przed rewolucją urzędował Batista. Uważam, że warto zajrzeć na chwilę, choćby po to żeby zobaczyć rewolucję oczami Kubańczyków. Akurat podczas naszej wizyty najpopularniejszy eksponat czyli jacht Granma był w konserwacji, ale mogliśmy obejść inne wystawy. Na zwiedzania warto zarezerwować 2-3 godziny.

hawana co warto zobaczyć muzeum rewolucji
Karykatury Batisty i amerykańskich Prezydentów w Muzeum Rewolucji.

Z muzeum idziemy na cypel z zamkiem Castillo de San Salvador de la Punta, skąd roztacza się panorama na Malecon i Casablancę. Bardzo przyjemne miejsce. Dalej idziemy na słynny bulwar Malecon. Jest to szeroka ulica z deptakiem i falochronem przez który przelewają się morskie fale. Bulwar ciągnie się przez 8 km, a wzdłuż niego są wyrastają nowe zabudowania Hawany.

hawana co warto zobaczyć malecon
Spacer z widokiem na Malecon.

Po południu kierujemy się na drugi brzeg – do Casablanki. Można się tam dostać tunelem (autobusem/taksówką) albo promem. Prom odpływa z przystani obok cerkwi i kosztuje 0,45 CUP. Trzeba uważać, bo odpływają stamtąd dwa promy – jeden do Regli, drugi do Casablanki i obsługa nie jest skora do wyprowadzania z błędu jeśli wybierzemy nie ten prom co trzeba. Do Casablanki odpływa ten z lewej strony. Przy wsiadaniu zawsze warto upewnić się u współpasażerów czy to ten właściwy. Obsłudze płacimy odliczoną kwotę. Jeśli spytamy o cenę, będzie ona wyższa dla nas jako turystów.

Jak już znajdziemy się w Casablance idziemy do zamku Castillo de San Carlos de la Cabana. Ta XVIII-wieczna forteca jest trzecią co do wielkości w Ameryce i oferuje wystawy ze sprzętem militarnym oraz rozległy widok na Hawanę. My wybraliśmy zwiedzanie wieczorne z przewodnikiem za 9 CUC/os. O 21:00 jest krótka inscenizacja wraz z wystrzałem – moim zdaniem można sobie odpuścić tą atrakcję, tak samo jak przewodnika. Sama forteca jest godna polecenia – najlepiej wybrać się jeszcze przed zachodem słońca, żeby na spokojnie pozwiedzać.

hawana co warto zobaczyć casablanca
Przygotowania do wystrzału w fortecy w Casablance.

Hawana co warto zobaczyć trzeciego dnia?

DZIEŃ 3 – PLAC REWOLUCJI, CMENTARZ CRISTOBAL COLON I LODY W COPPELI

hawana co warto zobaczyć w 3 dni trasa
Hawana co warto zobaczyć – dzień trzeci.

Trzeciego dnia oddalimy się nieco od centrum. Pierwszy punkt wycieczki to Plac Rewolucji. Ze starej Hawany można tam dojechać turystycznym kadilakiem, taksówką lub zrobić sobie spacer.

Więcej na temat placu znajdziecie tutaj:

Kuba – Hawana

Z placu już blisko do cmentarza Cristobal Colon (cmentarz Krzysztofa Kolumba). Wstęp 5 CUC, przewodnik w cenie. To jeden z największych cmentarzy na świecie, a nagrobki są wykonane z drogich materiałów i pięknie rzeźbione. Szczególnie warte polecenia jest zwiedzanie z przewodnikiem, który objaśnia detale i potrafi zaciekawić (okazuje się, że zwiedzanie cmentarza może być naprawdę interesujące!). Jeśli nie chcemy płacić za wstęp, przez cmentarz prowadzi droga, więc możemy obejrzeć cmentarz z okna autobusu czy taksówki, ja jednak polecam wejście do środka.

Obok cmentarza znajduje się Park Almendares, polecany w niektórych przewodnikach.  Tak naprawdę jest to niewielki park z resztkami po dawnych knajpkach. Nic ciekawego. Kawałek dalej znajdziemy Bosque de la Havana (Las Hawany). Jest to willowa część Hawany, miło zobaczyć, że są tutaj też bogate domy. Jeżeli chcemy iść na dworzec Viazul, można przespacerować się przez park i las, bo są po drodze. W innym wypadku proponuję pominąć te atrakcje.

Hawana co warto zobaczyć poza zabytkami? Lodziarnia Coppelia

Na koniec zwiedzania Hawany obowiązkowo trzeba się wybrać do kultowej lodziarni Coppelia (przy przecięciu się ulic Avenida 23 i Calle L). Jest to jedyna sieć lodziarni na Kubie. Są dwa wejścia – jedno dla turystów (wejście bez kolejki, ceny w CUC), a drugie dla miejscowych (płatne w moneda nacional). Jeśli chcemy płacić tak jak Kubańczycy, musimy ustawić się razem z nimi w kolejce. My czekaliśmy 40 minut na wolny stolik, łącznie na lody ponad godzinę. Było to fajne doświadczenie.

hawana co warto zobaczyć coppelia kolejka
Cierpliwie czekamy na swoją kolej…
hawana co warto zobaczyć coppelia
W końcu udaje się wejść do środka. Pozostaje jeszcze tylko poczekać na upragnioną porcję lodów.

Lody są bardzo tanie – trzy gałki kosztują 4 CUP. Na wejściu musieliśmy powiedzieć, że płacimy w moneda nacional i wpuścili nas bez problemu. Co do samych lodów to szałowe nie są, ale zjada się je z przyjemnością – zwłaszcza w upale i po takim czasie oczekiwania. Coppelię można też odwiedzić w innych miastach. My widzieliśmy ją w Cienfuegos (weszliśmy bez kolejki) i w Santa Clara (kolejki jak w Hawanie, zamknięte w poniedziałki).

hawana co warto zobaczyć lody coppelia
W końcu są! Upragnione lody w trzech smakach.

Tak mija trzeci, ostatni dzień w Hawanie.

Hawana do końca wzbudzała u mnie mieszane uczucia, ostatecznie wrażenia były jednak na plus. Poniżej zebrałam subiektywne zalety i wady Hawany.

Co zachwyca w Hawanie?

  • poczucie, że nikt się nigdzie nie śpieszy i niczym nie przejmuje. Oczekiwania Kubańczyków są minimalne i mimo, że nie mają zbyt wiele to wydają się być zadowoleni.
  • stare samochody. Rzeczywiście są w użytku, nie jest to tylko chwyt na turystów. Niektóre są tak zadbane jakby dopiero wyjechały z salonu. Nawet osoby niezainteresowane motoryzacją będą pod wrażeniem.
  • kolory. Budynki, samochody, ubrania Kubańczyków – wszystko jest kolorowe.  Tak jakby chcieli dodać trochę radości do szarej rzeczywistości.
  • absurdalne sytuacje. Często są irytujące, ale tak naprawdę dodają egzotyki do naszej podróży  i później mamy co wspominać.
  • nabrzeże i widoki na Hawanę. Mimo zgiełku można znaleźć kilka spokojnych miejsc, gdzie można posłuchać szumu oceanu i podziwiać panoramę miasta.

Co może zaskoczyć i wkurzyć w Hawanie?

  • komercja i ilość turystów. Hawana to najczęściej odwiedzane miasto, więc nie ma co się dziwić, że przemysł turystyczny jest dobrze rozwinięty. Po ulicach chodzą wystrojone Kubanki z cygarami, z którymi można sobie zrobić zdjęcie. Można się przejechać kabrioletem z lat 60 czy pooglądać zaaranżowane występy salsy na ulicy, które nie ma nic wspólnego ze spontanicznością. Oczywiście za wszystko trzeba zapłacić, nawet za oglądanie parady.
  • ilość zanieczyszczeń. Samochodów jest tutaj więcej niż w innych miastach, więc i poziom zanieczyszczeń jest duży. Nie są to przecież nowe i ekologiczne auta, więc momentami naprawdę ciężko oddychać.
  • zaniedbane budynki. Miejsca odwiedzane przez turystów są czyste i wyremontowane, ale wystarczy oddalić się w jakąkolwiek uliczkę 100 metrów dalej, a znajdziemy opuszczone, walące się budynki. Widać, że kiedyś były piękne, ale od dawna nikt o nie nie dba. Smutny widok, ale taka jest prawdziwa, nieturystyczna Kuba.
  • autobusy miejskie. Przyjeżdżają bez określonego rozkładu i są wiecznie zatłoczone. Wejście do środka graniczy z cudem, ale jeśli już nam się uda możemy za grosze przemieścić się na drugi koniec miasta.
  • kolejki. Do lodziarni, do kantoru, do banku… Niestety, trzeba swoje odstać, ale wierzcie lub nie, że po 40 minutach w kolejce lody smakują wyśmienicie!
Hawana zaniedbane budynki
Hawana – oblicze nieturystyczne.
hawana co warto zobaczyć stare auta
kontra Hawana – wersja dla turystów.

Jeśli byliście już w Hawanie,  jakie są Wasze odczucia? Co Was zaskoczyło?

Jak podobał się Wam przewodnik “Hawana co warto zobaczyć w trzy dni?”

Czekam na Wasze komentarze 🙂

2 Comments

  1. Hawana to jedno z najpiękniejszych, ale chyba też najbiedniejszych miast Kuby. Mieliśmy dużą depresje po spędzeniu tam dwóch dni, nie z uwagi na zabytki czy klimat, ale właśnie z uwagi na biedę. Co trzeba powiedzieć, to z pewnością to, że bez trudu można zwiedzić starą cześć miasta, ale już dalsze dzielnice to czasem wyzwanie logistyczne. Chyba najpiękniejsza część to jednak Casa Blanca, no i niesamowity widok na Hawanę zachodzącego słońca. Malecon oczywiście też był piękny, ale chyba nie aż tak urzekający. Słowem, piękne miasto, warte odwiedzenia, ale wizyta tam sprawia, że konfrontujemy szybko wyobrażenia z telewizji i kultury z rzeczywistością naprawdę biednego państwa i biednej stolicy.

  2. Agnieszka

    Na mnie Casa Blanca nie zrobiła takiego wrażenia, co nie znaczy, że nie warto tam się pojawić. Najprzyjemniej było szwędać się bez celu w okolicach Plaza de Armas, Plaza de la Catedral, Plaza de Armas…
    Co do biedy, jest widoczna najbardziej w postaci zaniedbanych budynków, jednak w mojej ocenie inne miasta wypadają dużo gorzej niż Hawana np. Guardalavaca. Zdecydowanie są miejsca w których czas zatrzymał się 20-30 lat temu. Na pewno nie czułam się przytłoczona przez biedę czy brud – Kuba wypada tutaj zdecydowanie lepiej niż kraje Azji Południowo-Wschodniej. Może to wszystko dzięki pozytywnej energii Kubańczyków, którzy cieszą się tym co mają lub niestety nie są świadomi jak wygląda sytuacja w innych krajach.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *