Czy wypożyczać auto na Kubie?

Jak podróżować przez Kubę?

Jeśli chcemy zobaczyć na Kubie więcej, niż miejsca do których możemy dojechać Viazul, pozostają nam dwie opcje: wypożyczenie auta lub autostop połączony z lokalnymi środkami transportu – od autobusów, po przerobione na coś na wzór autobusów camionetas. Ten drugi sposób jest ciekawszy, tańszy i bardziej czasochłonny. My z uwagi na krótki pobyt, zdecydowaliśmy się na opcje droższą, ale bardziej elastyczną – wypożyczyliśmy auto na Kubie, a właściwie co opiszę niżej – jeszcze przed wyjazdem.

Camionetas - lokalny środek transportu na Kubie
Camionetas – lokalny środek transportu na Kubie

Auto na Kubie – wypożyczenie

Wypożyczenie auta na Kubie nie jest sprawą ani prostą, ani tania. Już samo sprawdzenie dostępności auta nastręcza trudności- wszystko odbywa się poprzez formularze bądź wiadomości e-mail, trzeba czekać kilka/kilkanaście godzin na odpowiedź. Pytanie o możliwość odbioru auta w innym miejscu (w Hawanie jest tych miejsc ok 20) powoduje konieczność założenia nowej rezerwacji. Cały proces trwa dość długo. Są strony na których można wypełnić formularz na wzór tego, który wypełnia się w Europie, ale nawet dostępność auta na tych stronach niczego nie gwarantuje. To po prostu pośrednicy, którzy na podstawie naszego formularza wyślą e-mail do wypożyczalni, biorąc za to prowizję.

Największym problemem jest jednak mała dostępność aut. W sezonie auta należy wypożyczać z dwumiesięcznym wyprzedzeniem. No i jest to drogie – auto na Kubie to wciąż luksus. Nas wypożyczenie auta ekonomicznego (5 osobowe Geely – opisywane na stronach jako 4 passengers, co może być nieco mylące) kosztowało 250EUR 4 dni-z pełnym ubezpieczeniem. No, prawie pełnym, bo jak ktoś urwie lusterko czy ukradnie koło, to i tak musisz zapłacić. Ubezpieczenie dotyczy wypadków, wtedy czy nasza wina czy nie, jesteśmy chronieni. Do tego dochodzi jeszcze zwrotny depozyt 150CUC już na miejscu (może być kartą, może być w gotówce).

Auto na Kubie - auto marki Geely
Auto na Kubie – Geely

Na co zwrócić uwagę przy kiedy odbieramy auto na Kubie?

Co należy sprawdzić przy odbiorze auta? Tu w zasadzie niczym się to nie różni od wypożyczania w każdym innym kraju. No może trochę więcej czyta się o problemach przy oddawaniu auta. My standardowo robimy zdjęcia każdego z uszkodzeń, dosłownie każdego. Nawet jeśli mówią, że jest za małe i nie ma sensu tego zapisywać. Robimy również zdjęcia wnętrza, choć tu też mówili że wnętrza nie sprawdzają. Nasze auto na Kubie było dość mocno poobijane, więc samo zrobienie zdjęć zajęło trochę czasu. Ale przydało się to, kiedy pewnego poranka zwróciliśmy uwagę na sporą rysę, kiedy auto zaparkowane było na ulicy. Szybkie przewertowanie zdjęć upewniło i uspokoiło nas, że rysa ta była już przy odbiorze.

Warto przy okazji robienia zdjęć mieć ujęcia na których widać gdzie auto stoi, oraz pracownika opisującego z Wami stan auta.  Żeby nikt potem nie mówił, że zdjęcia zrobiliście sobie w drodze już po jego uszkodzeniu. Na Kubie obowiązkowo należy też sprawdzić światła, w tym długie. W sezonie słońce zachodzi już ok 18, a po ciemnych drogach trudno się jeździ, ale o tym poniżej.

Jak się jeździ na Kubie?

Odpowiedzi narzucają się dwie: trudno i wolno. Wszystko przez stan dróg na Kubie, który jest wręcz katastrofalny. Dotyczy to zarówno autostrady, jak i pomniejszych dróg lokalnych. W dość dobrym stanie są drogi prowadzące do kurortów – z Hawany do Varadero oraz z Holguin do Guardalavaca. Autostrada na odcinku Santa Clara – przedmieścia Hawany bywa dziurawa. Najlepiej też przyjąć, że dziurawe są pozostałe drogi – na każdej drodze którą jechaliśmy (poza wymienionymi wyżej), choćby nie wiem jak pięknie się rozpoczynała, natrafialiśmy niespodziewanie na dziury o głębokości 20 cm. Oczywiście nie są nijak oznakowane i jadąc 90km/h czeka nas ostre hamowanie, oby skuteczne.

Dlatego też tak ważne są poza miastem długie światła. Pozwalają one nieco wcześniej dostrzec dziurawe niebezpieczeństwo. Pozwalają również w porę dostrzec innych uczestników ruchu – pieszych, rowerzystów i dorożki. W mieście jest ich mnóstwo, nieco mniej w pobliżu miast, czasem na przelotówkach. Oczywiście większość nieoświetlona w żaden sposób, co najwyżej światło odbija się w zawieszonej z tyłu płycie CD. Szczególnie niebezpiecznie jest, kiedy mijamy jadące z naprzeciwka auto, jeśli kierowca nie zgasi długich. Mijając go nic nie widzimy i łatwo wtedy nadziać się na kogoś nieoświetlonego. A trzeba pamiętać, że słońce w lecie zachodzi już ok 18. Dodatkową atrakcją na drogach są kraby. Mogą one uszkodzić oponę, więc warto je omijać. A potrafią one przekraczać drogę nawet około kilometra od plaży. Dodatkowo należy uważać na zgrupowania Kubańczyków łapiących stopa, gdyż wychodzą oni czasem na jezdnię.

I jeszcze jedna ważna uwaga – limit alkoholu dla kierowcy wynosi 0,05%, co w praktyce oznacza, że nie możesz sobie pozwolić nawet na łyk mojito.

Oznakowanie i mapy

Znaki kierujące na miejscowości – przynajmniej te większe – są dość rozsądnie poustawiane, choć wcześniej słyszałem, że wogóle ich nie ma. Pozostałych znaków jest bardzo mało i są w większości wykonane z nieodblaskowego materiału. Pomimo, że podobno używanie GPS jest nielegalne, my korzystaliśmy z bezpłatnej aplikacji Maps.Me na Androida. Można tam bezpłatnie ściągnąć na telefon dokładną mapę z nawigacją, z mnóstwem zaznaczonych obiektów (atrakcjami, sklepami, parkingami, a nawet niektórymi casas particulares). Przydaje się zarówno w samochodzie, jak i pieszo.

Paliwo i bezpieczeństwo

Cena paliwa Especial (takie nam zalecano tankować) była taka sama na każdej stacji na której byliśmy i wynosiła 1,2 CUC/litr. Stacji nie ma dużo, więc warto mieć zaplanowane tankowanie, zwłaszcza że na niektórych stacjach Especial nie ma. Tankowanie jest dość proste – podjeżdżamy na stację pod dystrybutor, idziemy zapłacić do kasy kwotę, za którą chcemy zatankować, a następnie tankujemy – na dystrybutorze jest ustawiony limit.

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to mocno zależy od miasta i jego rejonu. Każde auto na Kubie, w zależności od tego czym para się jego właściciel, będzie miało inny rodzaj tablicy rejestracyjnej. To niestety od razu określało nasze auto jako turystyczne, co teoretycznie mogłoby przyciągnąć do niego złodziejaszków. Na szczęście, mimo że parkowaliśmy zazwyczaj na miejskich ulicach, nikt na nasze lusterka czy opony nie miał ochoty. Raz nie chcieliśmy zostawiać auta na ulicy – w Trynidadzie. Prowadząca casa particular postarała się dla nas o dodatkowo płatny (4 CUC) parking. Jeśli nie ma opcji parkingu, warto zapytać się o jakiś bank lub hotel z monitoringiem. Jeśli chodzi o zostawianie w ciągu dnia na ulicy, staraliśmy się zostawiać tam, gdzie miejscowi, pytając się jednocześnie któregoś z mieszkańców, czy można w danym miejscu parkować. Staraliśmy się też, aby przed lub za nami było jakieś auto. Raz, kiedy miejsce było słabe, za 4 CUC wynajęliśmy garaż.

Parkingi przy atrakcjach turystycznych zwykle są płatne 1 CUC, przynajmniej tych w okolicach Trynidadu. Panowie są ubrani w żółte kubraczki i wyglądają na oficjalnych parkingowych. Raz, kiedy parkowaliśmy na pół godziny przy plaży i już chcieliśmy odjechać, podeszła do nas kobieta by jej zapłacić za pilnowanie auta, bo siedziała nieopodal i na nie zerkała. Taką sytuację zignorowaliśmy. Nie warto, zdecydowanie nie warto parkować pod drzewami, nawet jeśli nie ma na nich ptaków. Wieczorem się zlatują, a auto wygląda z rana fatalnie. Przed wyjazdem dużo czytaliśmy o problemach z policją, ale do nas nikt się o źle zaparkowany samochód nie czepiał.

Jak się jeździ po mieście?

Pierwsza, najszybciej zauważalna różnica – brak korków. Nawet w Hawanie ruch jest płynny i na większości skrzyżowań da się przejechać już na pierwszym świetle. Podobnie jak poza miastem, należy uważać na pieszych, rowerzystów i dorożki. Ulice w mniejszych miastach często nie sa oświetlone. Wiele ulic, zwłaszcza w centrum miast jest jednokierunkowych. Nie ma jednak znaków informujących o zakazie skrętu – dopiero dojeżdżając do samego skrzyżowania jesteśmy w stanie zorientować się w sytuacji. Jeśli na znajdującym się przed nami budynku zauważymy niebieską strzałkę, oznacza to, że ulica przed nami jest jednokierunkowa, a strzałka pokazuje nam w którym kierunku odbywa się ruch.

Kuba - oznaczenie drogi jednokierunkowej
Kuba – droga jednokierunkowa

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *