How to rent a car in Cuba

If we want to see more in Cuba than the places we can reach by Viazul, we have two options: car rental or hitch-hiking mixed with local means of transport – from buses to converted to something like camionetas buses. The latter is more interesting, much cheaper and much more time-consuming. We, due to lack of time, decided on a more expensive but more flexible option – we rented a car in Cuba, or rather what I will describe below – before leaving Poland.

Teheran

Teheran osiągamy z samego rana, nie wiedząc jeszcze czy będziemy mieli gdzie spać. Nasz host z Couchsurfingu zmienił plany i napisał że niestety nie może nas przyjąć, ale w Teheranie mieszka też jej brat, który z chęcią nas weźmie. Mieliśmy już podobną sytuację i okazało się, ze “zastępczy” host nie mógł nas przyjąć, ale tym razem nie zostaliśmy na lodzie. Mehdi odezwał się i zaprosił nas do siebie. Zaraz jak do niego doszliśmy, położyliśmy się by odespać słabo przespaną w autobusie noc. Nasz gospodarz musiał wyjść do pracy, zostawił nam klucze i powiedział co i jak. W Teheranie to co chcemy przede wszystkim zobaczyć to Pałac Golestan – dawna siedziba Szaha oraz – jeśli się uda – dawna ambasada USA w Iranie, znana nam choćby z filmu Argo, który parę miesięcy wcześniej zdobył Oskara. W pierwszej kolejności jedziemy jednak zobaczyć symbol Teheranu – wieżę Azadi.

Wejście na Damavand

Wejście na Damavand rozkładamy sobie na kilka dni. W pierwszej bazie pod Damavand, (nominalnie jest to Camp Base 2, ale Camp Base 1 pominęliśmy) na wysokości 3040 m npm, znajduje się meczet oraz półotwarte namioty. Jest tu jeszcze dość ciepło, więc można by z nich za drobną opłatą skorzystać. My jednak mamy własne. Kupujemy tylko bezalkoholowe piwo, trochę rozmawiamy i idziemy spać.